Co przyniesie nam technologia w medycynie?

sportowiecDzisiejszy wpis chciałbym poświęcić zagadnieniom związanym z przyszłością a konkretniej rozwojowi technologii i co z tego wyniknie, jakie ewentualnie korzyści lub straty mogą się z tym wiązać. Na początek nie chciałbym wybiegać za bardzo w przyszłość i swoje rozważania zacząć od technologii już istniejących aczkolwiek mających wielki potencjał do rozwoju. Jedną z takich gałęzi nauki na pewno jest inżynieria genetyczna.

Poznaliśmy już tak zwaną mapę ludzkiego genomu, więc wiemy gdzie jakie geny się znajdują, ale nie bardzo wiemy, który gen odpowiada za która cechę. Gdybyśmy potrafili to jednoznacznie stwierdzić w przyszłości można by niejako zaprogramować tak ludzkie cechy, żeby jak najbardziej nam odpowiadały np. chcemy by nasze dziecko było wysokie i miało zielone oczy. To nie wszystko. Sportowcy na przykład mogliby poddawać się terapii genowej w wyniku której, stawaliby się silniejsi, szybsi itp. Bo przecież nie od dziś wiadomo, że istnieją geny odpowiedzialne za szybszy skurcz mięśni czy zwiększoną wydolność oddechową, trzeba tylko będzie sobie takie geny zaaplikować. Przy okazji nie zapominajmy, że nawet najlepsze geny nie zastąpią ciężkiej, wytrwałej i systematycznej pracy. Jeśli jesteśmy już przy genetyce to warto wspomnieć o możliwości klonowania komórek a w konsekwencji całych organizmów. Na chwilę obecną ludzie byli w stanie sklonować psy, koty, szczury myszy czy owce, ale nikomu jak do tej pory nie udało się sklonować człowieka.

Oprócz bariery technologicznej, pojawiają się też problemy natury etycznej i moralnej. Załóżmy zatem, że w przyszłości te problemy są już za nami. Wtedy nic już nie stoi na przeszkodzie aby każdy kogo na to stać miał swojego klona wykorzystywanego na przykład do przeszczepów organów w razie wypadku czy po prostu gdy nasze się już zdegenerują. Taki przeszczep zawsze by się przyjął, nie byłoby ryzyka odrzucenia, bo dawcami bylibyśmy w zasadzie my sami. Kolejnym ciekawym zagadnieniem są komórki macierzyste. Jest to w miarę nowe medyczne odkrycie więc jest tu duże pole do ulepszeń. Ja wyobrażam sobie to tak, że w przyszłości każde nowo narodzone dziecko, będzie miało swój własny bank komórek macierzystych pobranych z pępowiny lub łożyska.

W miarę rozwoju organizmu zawsze dochodzi do pewnych sytuacji w których nasze organy zaczynają działać nie tak jak należy. Nie ważne wtedy będzie czy powodem tego jest niezdrowy tryb życia, choroby, mutacje genetyczne, rak czy nieszczęśliwy wypadek. Ważne będzie to, że będziemy mogli w każdej takiej sytuacji skorzystać z komórek macierzystych, które przeobrażą się w dowolną tkankę czy organ jaki chcemy. Starość nie wydaje się już wtedy taka straszna gdy będziemy wiedzieć, że możemy niedziałające oczy czy chore biodro wymienić na zupełnie nowe bez żadnego ryzyka odrzutu bo przecież pochodzące od naszych komórek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.