Komórki macierzyste w leczeniu zwierząt

kotChciałbym opowiedzieć wam ciekawą historię, która przydarzyła się mnie oraz moim podopiecznym zwierzakom nie tak znów dawno temu. Otóż pewnego pięknego, słonecznego dnia czerwca postanowiłem korzystając ze wspaniałej pogody wyjść na mój balkon, poopalać się trochę i przy okazji poczytać ulubioną lekturę. Jak pomyślałem tak też zrobiłem i wszystko przebiegało zgodnie z planem, w ciszy i błogim spokoju, aż do czasu gdy dwa koty, które mieszkają w tym samym lokum co ja ( aczkolwiek nie jestem ich właścicielem ), również postanowiły spędzić trochę czasu na zewnątrz.

Trzeba przy tym wiedzieć, że koty to psotliwe stworzenia skore do zabawy i harców, przy czym te dwa młode koty, dodatkowo wyróżniały się w tym względzie ponad miarę. Dodając do tego wszystkiego wrodzoną ciekawość zwierzaków, nie minęło dużo czasu i niestety doszło do nieszczęścia. Jeden z kotów bardzo chciał zobaczyć co znajduje się poza balustradą balkonu, wskoczył na nią, niestety przecenił swoje zdolności akrobatyczne i po krótkim niebezpiecznym spacerze po krawędzi – spadł. Szczęściem w nieszczęściu było to drugie piętro, a na dole zamiast betonu czy asfaltu znajdowała się trawka.

Widząc całe zdarzenie dziejące się w ułamku sekundy nie dalej jak metr ode mnie, byłem trochę zszokowany. Minęła chwila zanim się zebrałem w sobie by zobaczyć co stało się z biednym kotem. Zobaczyłem go na dole żywego jednak nie był skory do spacerów, dlatego szybko pobiegłem po niego by ocenić jego stan. Zwierzę dyszało ciężko i charkało i jak się później okazało miało złamane obie przednie łapy. Były to bardzo poważne otwarte złamania. Od weterynarza usłyszałem, że kot już nigdy nie będzie mógł chodzić a łapy najpewniej trzeba będzie amputować. Gdy to usłyszałem byłem szczerze załamany. Nie potrafiłem wyobrazić sobie wesołego i psotliwego kotka skazanego na byt w jednym miejscu i w zasadzie wegetację. Nie byłem w stanie pogodzić się z tą myślą i zacząłem szukać rozwiązania tego problemu.

Słyszałem wcześniej o protezach, najczęściej wykonanych z tytanu, które pozwalałyby zwierzęciu na w miarę normalne życie, pamiętałem też gdzie szukać informacji o tych protezach. Niestety po głębszej analizie okazało się, że jest to bardzo droga rzecz, zdecydowanie nie na moją kieszeń, głównie dlatego, że prawie nikt ich nie wytwarza. Szukałem dalej i nie mogąc znaleźć sposobu na poprawę życia zwierzaka powoli zacząłem tracić nadzieje, że ujrzę go jeszcze kiedykolwiek biegającego i wesołego.

Wtedy nagle nie później niż jeden dzień gdy pogodziłem się już z tą myślą, znajomy opowiedział mi o komórkach macierzystych. Są to takie komórki, które mają zdolność przekształcić się w dowolną inna komórkę czy to mięśniową, nerwową czy skóry. Innymi słowy pozwala na niemal nieograniczoną regeneracje uszkodzonych tkanek czy nawet całych narządów. Jako, że jest to jeszcze nie do końca zbadana dziedzina medycyny, wiele firm zajmujących się tym działem, robi to za darmo w ramach eksperymentów i do zdobywania potrzebnej wiedzy. Znalazłem taką firmę i zgodzili się oni pomóc mojemu kotu. Na szczęście i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu na efekty nie trzeba było długo czekać i z każdym dniem kotek odzyskiwał dawny blask w oczach oraz był w stanie robić coraz dłuższe spacery. Cała kuracja trwała trzy miesiące a zwierzę odzyskało pełną sprawność a to wszystko dzięki nowoczesnej dziedzinie medycyny jaką są komórki macierzyste.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.